
Moje IKE: NXE i SMH - uran, chipy i dwie strony zakładu na AI
Jeśli ktoś jeszcze w listopadzie 2025 myślał, że na bańce AI nie da się już zarobić, to prawdopodobnie nie patrzył na rachunki za prąd amerykańskich data center. Ja też chciałem skorzystać z tego trendu - mimo świadomości, że jest już mocno zaawansowany. Trzeba było tylko podejść do tematu nieco mądrzej, trochę bardziej perspektywicznie. I tak 3 listopada kupiłem na IKE dwie pozycje, które są dwiema stronami tego samego medalu: NexGen Energy - firmę, która dopiero chce kopać uran, oraz VanEck Semiconductor ETF - koszyk tych, którzy już sprzedają "łopaty" w trwającej gorączce.
O samych instrumentach - czym jest NXE i co siedzi w środku SMH - pisałem już szczegółowo w osobnych artykułach. W tym wpisie opowiadam, w jakim kontekście rynkowym to kupowałem i jakie liczby mnie do tego przekonały.
Kontekst - jesień 2025 i wyścig o prąd
Żeby zrozumieć te zakupy, trzeba wrócić do tego, co siedziało mi w głowie tamtej jesieni. Kontekst makro był wyjątkowy - nie w sensie "nigdy wcześniej nie widziane", ale w sensie "kilka wielkich trendów naraz złożyło się w jedno okno".
Po stronie technologii: sztuczna inteligencja przestała być buzzwordem z konferencji i stała się największą pozycją w budżetach inwestycyjnych największych firm na świecie. Cztery główne motory napędowe amerykańskiego rynku - Microsoft, Amazon, Google i Meta - zapowiedziały łączne wydatki kapitałowe na 2025 rok przekraczające 300 mld USD, z czego szacunkowo 75% szło bezpośrednio na infrastrukturę AI: serwery, GPU, centra danych. Sam Microsoft zapowiedział ponad 80 mld USD na centra danych w swoim roku fiskalnym 2025. To kwoty, które jeszcze trzy lata wcześniej brzmiałyby jak science fiction.
Po stronie energii: te same firmy, które pompowały miliardy w chipy, zaczynały desperacko szukać prądu. Centra danych AI potrzebują stabilnego zasilania 24/7, a energia wiatrowa i słoneczna - choć świetna - nie dostarcza tego ciągłego strumienia. Rozwiązanie, które wracało na stół rozmów coraz częściej, to atom. Microsoft podpisał kontrakt na ponowne uruchomienie bloku Three Mile Island. Amazon inwestował w małe reaktory modułowe. Google zawarł umowę z Kairos Power. Na szczycie COP28 (grudzień 2023) 22 kraje podpisały deklarację o potrojeniu mocy jądrowej do 2050 roku. Atom znów był w cenie - i tym razem nikt nie musiał się tego wstydzić.
A po stronie uranu? Deficyt podażowy trwał w najlepsze. Kopalnie na świecie produkowały ~135 mln funtów U₃O₈ rocznie, podczas gdy reaktory zużywały ~180 mln funtów. Różnicę pokrywały zapasy rządowe i rynki wtórne - ale te nie są nieskończone. Cena spot uranu w okolicach 78 USD/lb była ponad trzykrotnie wyższa niż dołek z 2017 roku (~18 USD/lb), ale wciąż poniżej szczytu z początku 2024 roku (~100 USD/lb). Rynek był napięty, ale nie w euforii.
Te dwa trendy - rosnący głód na chipy i rosnący głód na prąd do ich zasilania - były dwoma stronami tego samego megatrendu. A z tyłu głowy trzeba mieć jeszcze jedno: Unia, coraz mocniej dociskająca w kwestii zielonej energii, w 2022 roku wpisała atom do taksonomii zrównoważonych inwestycji - i tym samym dała uranowi formalny zielony stempel.
Dane przybliżone na podstawie notowań TradeTech i UxC. Szczyt ze stycznia 2024 to efekt m.in. zakupów Sprott Physical Uranium Trust i problemów produkcyjnych Kazatompromu.
NXE - liczby z 3 listopada 2025
W momencie kupna przeze mnie NexGen Energy, spółka była w bardzo specyficznym momencie. Dosłownie dwa tygodnie wcześniej zamknęła się potężna emisja akcji: C$400 mln bought deal w Ameryce Północnej po C$12,08 za akcję plus A$600 mln w Australii - łącznie niemal miliard dolarów kanadyjskich świeżego kapitału. Na papierze to rozwodnienie akcjonariatu: do rynku trafiło ponad 63 miliony nowych akcji, zwiększając liczbę papierów w obiegu do ~590 milionów. Ale to nie było rozwodnienie ratunkowe - pieniądze idą na CAPEX Rook I, czyli budowę samej kopalni. I tu robi się ciekawie: rynek połknął emisję bez mrugnięcia okiem, kurs utrzymał się powyżej ceny emisyjnej, a sama zdolność spółki do pozyskania niemal miliarda dolarów jest już sygnałem sama w sobie. Popyt na ekspozycję uranową okazał się na tyle silny, że emisja tej skali nie wystarczyła, żeby go zaspokoić.
Rzut oka na ostatni wiersz tabelki - to było serce całej tezy. CNSC Part 1, czyli pierwsza część publicznej rozprawy przed Canadian Nuclear Safety Commission, była zaplanowana na 19 listopada 2025 - szesnaście dni po moim zakupie. Part 2, decydujący etap z udziałem opinii publicznej i wszystkich zaangażowanych stron, miał nastąpić w lutym 2026. Kupowałem zatem w momencie maksymalnej niepewności regulacyjnej, ale też chwilę przed potencjalnym wzrostem - bo każdy pozytywny sygnał z CNSC oznaczał przybliżenie się do momentu, w którym NexGen przestaje być "projektem" i staje się "kopalnią".
Wskaźnik kapitalizacja / wartość in-situ na poziomie 0,27x mówił mi jedno: rynek wyceniał kopalnię mniej więcej na 27 centów z dolara wartości tego, co leży pod ziemią. Dla porównania, Cameco - największy zachodni producent uranu z działającymi kopalniami - handlował przy wskaźnikach bliższych 0,5-0,7x wartości swoich rezerw. Oczywiście Cameco to producent, a NexGen developer, więc dyskont jest uzasadniony. Ale dyskont dwu-trzykrotny - przy projekcie, który miał już zgodę prowincji Saskatchewan, zakończony Federal Environmental Impact Statement i rozprawę przed CNSC za dwa tygodnie - wyglądał jak rynkowa okazja.
Moje rozumowanie wyglądało tak: jeśli CNSC da zielone światło - a przy tak zaawansowanym projekcie, z pełnym wsparciem prowincji i społeczności Pierwszych Narodów, odmowa byłaby bezprecedensowa - wycena musi się przesunąć wyraźnie w górę. Jeśli CNSC odmówi, straciłbym pieniądze. Ale przy świadomym ograniczeniu pozycji do kontrolowanego procenta portfela, byłem w stanie z tym żyć. Klasyczna asymetryczna gra: strata ograniczona wielkością pozycji, potencjał wzrostu otwarty.
SMH - zakład na chipy bez typowania zwycięzcy
Tego samego dnia kupiłem drugą pozycję: VanEck Semiconductor UCITS ETF na londyńskiej giełdzie. O szczegółach funduszu pisałem w osobnym artykule - tu skupiam się na tym, dlaczego akurat wtedy i jakie liczby stały za decyzją.
Wycena na poziomie P/E 28-30x forward nie była tania - o tym nie miałem złudzeń. Ale w kontekście branży, która rosła 20%+ rocznie, napędzana przez megatrend, który dopiero się rozkręcał, wydawała się uzasadniona. Kluczowe pytanie brzmiało: czy boom na AI to przejściowa gorączka, czy trwała zmiana strukturalna? Patrząc na capex potentatów - setki miliardów dolarów inwestowane w infrastrukturę, której nie da się z dnia na dzień wyłączyć ani "odinstalować" - stawiałem na to drugie. Choć trzeba uczciwie powiedzieć: dokładnie tak samo brzmiały argumenty w 1999 roku przy kładzeniu światłowodów. Worldcom upadł z długiem 41 mld USD, a 95% włókna leżało ciemne przez dekadę. Różnica jest taka, że tym razem capex płacą firmy z największymi przepływami w historii kapitalizmu, a nie zlewarowane startupy na długu. I jeszcze jedna lekcja z tamtej bańki, którą wziąłem sobie do serca: w 2000 roku najmocniej oberwali operatorzy końcowi, a najlepiej zniosły ją firmy od fizycznej infrastruktury - producenci szkła, miedzi, sprzętu. Dlatego ja też wolę stać bliżej łopaty niż kopacza.
Dla mnie SMH był idealnym komplementem do NXE. Obie pozycje grają tę samą melodię - rewolucja AI - ale na zupełnie innych instrumentach. Chipy to popyt na obliczenia, uran to popyt na energię do tych obliczeń. Jeśli teza AI jest słuszna, oba zyskują. Jeśli AI rozczaruje, SMH spadnie mocniej (wysoka wycena pęknie pierwsza), ale NXE ma dodatkowe podparcie w deficycie podaży uranu i globalnej dekarbonizacji, które istnieją niezależnie od losów sztucznej inteligencji. To nie jest ten sam zakład dwa razy - to jeden zakład z dwoma niezależnymi nogami.
Podsumowanie
Najważniejsze punkty:
NexGen Energy (NXE) zakład na uran i atom, VanEck Semiconductor ETF (SMH) jako ekspozycję na cały łańcuch wartości chipów AI. Razem pokrywają tezę AI z dwóch stron - od energii i od obliczeń.
NXE kupiony, tuż po emisji C$950 mln nowych akcji i 16 dni przed kluczową rozprawą CNSC. Od tamtej pory: Part 1 (XI 2025) - sukces, Part 2 (II 2026) - sukces, licencja CNSC wydana 5 marca 2026. Kurs: na plus mimo dalszego rozwodnienia (~70 mln nowych akcji po zakupie, łącznie ~660 mln w obiegu).
SMH - branża chipów zakończyła 2025 rok z przychodami ~$830 mld (+21% r/r), a prognozy na 2026 mówią o ~$975 mld.
Emisje akcji NXE - łącznie ~70 mln nowych papierów po dniu zakupu (12% rozwodnienia). Kurs mimo to rósł, bo kapitał finansuje budowę kopalni, a popyt instytucjonalny na ekspozycję uranową jest silniejszy niż presja podaży nowych akcji.
Przed nami: dla NXE - lata budowy kopalni Rook I (pierwsza produkcja orientacyjnie 2029-2030) i potrzeba dodatkowego finansowania. Dla SMH - kontynuacja boomu AI, ale z typowym cyklicznym ryzykiem branży półprzewodnikowej.
Aktualny stan obu pozycji - ile kupiłem, po jakiej cenie i jaki mam wynik - możesz sprawdzić w zakładce Moje IKE.
