
InPost - pierwsza spółka w moim portfelu IKE
Ten tekst będzie cięższy niż poprzednie. Nie dlatego, że temat jest skomplikowany, bo nie jest - ale dlatego, że piszę o spółce, która w momencie, gdy w nią inwestowałem, wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Nikt wtedy nie mówił o przejęciu, o wycofaniu z giełdy, o konsorcjum z FedExem. A teraz, gdy próbuję cofnąć się i przywołać tamtą analizę, cały czas mam z tyłu głowy to, co wiem dziś.
Dla mnie osobiście również ważne było to, że przepracowałem w jednym z oddziałów InPostu parę ładnych lat. Znam ten biznes od podszewki - widziałem, jak działa logistyka od strony magazynu, jak wygląda codzienne zarządzanie siecią i ile potu kosztuje dostarczenie milionów paczek na czas. Mam do tej firmy słabość, tego nie ukryję. Ale to właśnie ta wiedza od środka sprawiła, że gdy analizowałem spółkę już jako inwestor, uważałem ją za niedowartościowaną - zwłaszcza w kontekście jej potencjału za granicą. Gdy przyszedł moment na pierwszą pojedynczą spółkę w moim IKE, wybór był naturalny.
Tyle że od tamtej pory zmieniło się sporo. Ale po kolei.
Czym jest InPost?
InPost to polska firma logistyczna z siedzibą w Krakowie, wydzielona z grupy Integer w 2006 roku (Rafał Brzoska prowadził biznes logistyczny już wcześniej - w ramach Integer, od 1999 roku)
Jeśli kiedykolwiek odebrałeś paczkę z żółtego automatu na rogu - to właśnie InPost. Firma stała się synonimem Paczkomatów, czyli samoobsługowych automatów do nadawania i odbierania przesyłek, dostępnych 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Pierwszy Paczkomat stanął w Krakowie we wrześniu 2009 roku. Od tamtej pory firma wyrosła z lokalnego startupu na spółkę notowaną na giełdzie Euronext Amsterdam pod tickerem INPST. W styczniu 2021 roku zadebiutowała przy wycenie przekraczającej 9,5 mld EUR - to było największe IPO w Europie w tamtym roku.
Historia giełdowa InPostu jest natomiast burzliwa. Spółka trafiła na GPW w 2015 roku, by w 2017 roku z niej zejść - przy wycenie zaledwie 127 mln PLN.
Firma, w którą kiedyś mało kto wierzył, zeszła z parkietu, żeby w spokoju rozbudować sieć bez presji kwartalnych wyników, finalnie stała się europejskim gigantem. I jak się za chwilę okaże - historia schodzenia z parkietu może się właśnie powtórzyć.
Paczkomaty - dlaczego to działa?
Każdy, kto kiedyś czekał na kuriera, który „będzie między 8 a 16”, rozumie, dlaczego automaty paczkowe zrewolucjonizowały rynek. Nie musisz na nikogo czekać, nie musisz nikogo przepraszać za to, że nie ma Cię w domu - wystarczy wyjść z domu o dowolnej porze, zeskanować kod i zabrać paczkę. 83% Polaków deklaruje automat paczkowy jako preferowaną formę dostawy (wg Gemius, „E-commerce w Polsce 2025”). To nie trend - to nowy standard.
Ale InPost to nie tylko Paczkomaty. Firma rozrosła się w prawdziwy ekosystem logistyczny:
APM (Automated Parcel Machines) - automaty paczkowe, serce biznesu. Na koniec 2025 roku InPost miał ich ponad 61 000 w całej Europie.
PUDO (Pick-Up Drop-Off) - tradycyjne punkty odbioru i nadania (sklepy, stacje, kioski). Około 33 000 takich punktów, głównie we Francji i Wielkiej Brytanii.
Usługi kurierskie - klasyczna dostawa door-to-door. W Polsce InPost jest jednym z największych operatorów kurierskich, a po przejęciu brytyjskiego Yodel w 2025 roku stał się jednym z czołowych graczy również na Wyspach.
SmartCourier - usługa doręczania dokumentów wymagających weryfikacji tożsamości, wykorzystywana głównie przez sektor bankowy. Kurier przyjeżdża z tabletem, weryfikuje dane klienta i finalizuje np. podpisanie umowy kredytowej na miejscu.
Paczkomaty na lotniskach - automaty zainstalowane na 7 polskich lotniskach, pozwalające m.in. na szybki zwrot przedmiotów zabronionych w bagażu podręcznym.
Automaty chłodnicze - automaty z kontrolą temperatury do odbioru zamówień spożywczych. Eksperymentalny, ale obiecujący kierunek rozwoju.
System kaucyjny - InPost we współpracy z operatorem PolKa testuje automaty do zwrotu butelek i puszek, pilotażowo m.in. w sklepach Carrefour. Zupełnie nowa odnoga biznesu, wpisująca się w regulacje dotyczące systemu kaucyjnego w Polsce.
Razem to ponad 95 000 punktów out-of-home w 9 krajach europejskich. To sieć, którą trudno odtworzyć, nawet mając nieograniczony budżet. Sam pamiętam, ile wysiłku kosztowało postawienie i uruchomienie każdego kolejnego automatu. Logistyka lokalizacji, umowy z właścicielami gruntów, serwis, zasilanie - za każdym żółtym pudłem stoi mnóstwo pracy, której klient nigdy nie widzi.
Co InPost planuje dalej?
InPost nie spoczywa na laurach również w kwestii technologii. Firma rozwija Von Halsky - asystenta AI zintegrowanego z aplikacją mobilną, który ma pomagać użytkownikom w codziennych zakupach. To nie jest kolejny chatbot od reklamacji. Von Halsky ma ambicje stać się osobistym doradcą zakupowym, podpowiadającym najlepsze oferty i ułatwiającym cały proces od wyboru produktu po odbiór z Paczkomatu.
Von Halsky to jednak tylko narzędzie w ramach szerszej ambicji. InPost coraz wyraźniej sygnalizuje, że chce być nie tylko firmą logistyczną, ale platformą handlową. Aplikacja, z której miliony użytkowników korzystają do śledzenia paczek, ma stać się miejscem, w którym również kupujesz. To bezpośrednie wejście na terytorium Allegro - a relacje między tymi dwiema firmami, które przez lata opierały się na symbiozie korzystnej dla obu stron, zaczęły pękać dopiero w 2025 roku. InPost oskarżył Allegro o celowe manipulowanie wyborem formy dostawy i we wrześniu 2025 skierował sprawę do sądu arbitrażowego, domagając się blisko 100 mln zł kary. Allegro z kolei od końca 2021 roku buduje własną sieć automatów One Box, żeby uniezależnić się od InPostu. InPost odpowiada, celując w sam rdzeń biznesu Allegro - handel. Ta „wojenka” pokazuje, jak bardzo obie firmy zaczęły postrzegać się nawzajem jako zagrożenie, ale też jak wysoko InPost celuje.
Gdzie działa InPost?
*Dane szacunkowe na podstawie dostępnych źródeł z połowy 2024 r. - nowsze oficjalne dane nie zostały opublikowane, bądź ich nie znalazłem.
Polska jest dla InPostu maszyną do zarabiania (marża EBITDA blisko 50%), a reszta Europy to wielki zakład na przyszłość.
Liczby, które mówią same za siebie
Żeby zrozumieć skalę tego biznesu, wystarczy rzut oka na ostatnie dwa lata:
W 2025 roku InPost przekroczył kamień milowy: ponad 50% przychodów pochodzi już spoza Polski. Firma, która zaczynała od kilku automatów w Krakowie, jest teraz europejskim graczem, który pochłania coraz to kolejne rynki. Dynamika wzrostu przychodów - 34% rok do roku - to liczba, o której wiele spółek technologicznych może tylko pomarzyć.
Ale jest haczyk. Polska generuje marżę, która budzi zazdrość (prawie 50 groszy zysku z każdej złotówki przychodu). Za granicą? Strefa euro to ~16%, a Wielka Brytania - po przejęciu firmy kurierskiej Yodel w maju 2025 - wciąż generuje straty. Wielki zakład na przyszłość polega na wierze, że InPost powtórzy w Europie Zachodniej ten sam manewr co w Polsce: najpierw zbuduje sieć, zdobędzie pozycję na rynku, a potem zmonetyzuje swoją przewagę.
*Skok wolumenu paczek (+97%) wynika częściowo z konsolidacji przejętego w 2025 roku brytyjskiego Yodel. Wzrost organiczny jest niższy, ale wciąż dwucyfrowy.
Konkurencja - samotny lider to już przeszłość
To jest ten fragment, który jako były pracownik obserwuję z mieszanką dumy - w końcu sam przez lata dokładałem do tego swoją cegiełkę. Gdy InPost stawiał pierwsze automaty, był praktycznie sam na rynku. W 2021 roku miał 92% udziału w rynku automatów paczkowych w Polsce. Dziś?
InPost wiedział, że ten moment nadejdzie, i przygotowywał się na niego od lat. Firma agresywnie rozbudowywała sieć, zajmując najlepsze lokalizacje - osiedla, centra handlowe, węzły komunikacyjne - i zabezpieczając je wieloletnimi umowami z klauzulami wyłączności, które uniemożliwiały właścicielom nieruchomości udostępnienie powierzchni konkurencji. UOKiK zresztą wszczął postępowanie wyjaśniające, sprawdzając, czy te praktyki nie mają charakteru antykonkurencyjnego.
Czy spadek udziałów to zagrożenie egzystencjalne? Moim zdaniem nie. InPost wciąż ma najgęstszą sieć w najlepszych lokalizacjach i integrację z praktycznie każdą platformą e-commerce w Polsce - Zalando, OLX, Temu i setki mniejszych sklepów wciąż oferują Paczkomat jako domyślną opcję. Dlatego pozycja jako lidera rynku jest tak trudna do podważenia.
Trzeba mieć jednak świadomość, że era łatwego wzrostu w Polsce się kończy. Przyszłość InPostu leży za granicą.
E-commerce - wiatr w żagle
InPost to w gruncie rzeczy zakład na wzrost handlu internetowego. Jeśli ludzie kupują więcej online, InPost dostarcza więcej paczek. Proste.
A ludzie kupują coraz więcej. Polski rynek e-commerce osiągnął w 2025 roku wartość ponad 160 mld PLN, a według prognoz PwC Strategy& dojdzie do 192 mld PLN do 2028 roku. W Europie Zachodniej penetracja automatów paczkowych jest wciąż na wczesnym etapie - to, co Polska przeszła 10 lat temu, Francja i Wielka Brytania dopiero zaczynają. Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym więcej kupujących wybiera automat paczkowy niż dostawę pod drzwi. To mega-trend, a InPost jest na nim ustawiony jak nikt inny. Teoretycznym zagrożeniem pozostaje Amazon, który posiada własną sieć Hub Lockerów w kilku europejskich krajach - ale na dziś jest to skala mikroskopijna w porównaniu z InPostem. Amazon ma obecnie zupełnie inne priorytety: wyścig o dominację w AI, rozwój AWS-a i rozbudowę własnej logistyki dostawczej. Automaty paczkowe nie wydają się wysoko na jego liście, ale z firmą o takich zasobach nigdy nie można powiedzieć „nigdy”.
Przewaga, którą widać dopiero od środka
Pewne elementy przewagi konkurencyjnej InPostu są widoczne z daleka - skala sieci, niskie koszty, rosnący wolumen. Ale jest też warstwa, którą trudniej dostrzec z perspektywy raportu rocznego:
Efekt sieci. Im gęstsza sieć automatów, tym więcej sklepów internetowych integruje się z InPostem. Im więcej sklepów, tym więcej klientów wybiera Paczkomat. Im więcej klientów, tym bardziej opłaca się stawiać kolejne automaty. To koło zamachowe, które raz rozpędzone, napędza się samo.
Lokalizacje. Najlepsze miejsca pod automaty - osiedla, centra handlowe, węzły komunikacyjne - są zajęte. I zabezpieczone wieloletnimi umowami. Konkurent może postawić automat obok, ale to InPost stoi tam, gdzie ludzie chodzą codziennie. To przewaga, której nie kupisz za żadne pieniądze - bo te lokalizacje po prostu nie są już dostępne.
Marka = kategoria. Ludzie nie mówią „wyślij do automatu paczkowego”. Mówią „wyślij do Paczkomatu”. Kiedy nazwa firmy staje się synonimem całej kategorii, jest to forma przewagi, której żaden budżet reklamowy nie odtworzy.
Skala operacyjna. Każda dodatkowa paczka w sieci kosztuje InPost proporcjonalnie mniej. Koszty stałe (automaty, centra sortujące, IT) rozkładają się na coraz większy wolumen. Dlatego marża w Polsce rośnie, mimo że konkurencja rośnie równolegle.
Graham pisał w „Inteligentnym inwestorze”, że inwestor przedsiębiorczy powinien szukać firm z trwałą przewagą konkurencyjną, których dobrze rozumie. InPost wydaje się właśnie takim przypadkiem - tylko czy w tym wypadku aby na pewno jestem obiektywny?
Słoń w pokoju - oferta przejęcia przez konsorcjum FedEx
I tu dochodzimy do tego, co zmieniło się od momentu mojego zakupu. W lutym 2026 roku pojawiła się informacja, która wywróciła tezę inwestycyjną do góry nogami.
Konsorcjum złożone z Advent International (37%), FedEx (37%), A&R Investments Rafała Brzoski (16%) i PPF Group (10%) ogłosiło ofertę przejęcia wszystkich akcji InPostu po cenie 15,60 EUR za akcję. To wycena całej firmy na poziomie 7,8 mld EUR i premia około 50% do ceny sprzed ogłoszenia oferty.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli transakcja dojdzie do skutku (planowane zamknięcie: druga połowa 2026), każdy posiadacz akcji INPST dostanie 15,60 EUR za sztukę w gotówce, a akcje zostaną wycofane z giełdy.
Dla inwestora IKE to sytuacja bez precedensu w moim portfelu. Z jednej strony - gwarantowana cena 15,60 EUR daje „podłogę” pod kurs. Z drugiej - tracę ekspozycję na spółkę, którą chciałem trzymać latami. To jak kupienie biletu na koncert ulubionego zespołu i dowiedzenie się, że to ich ostatni występ.
Nie wszyscy są zadowoleni. Aberdeen Investments publicznie sprzeciwia się transakcji, twierdząc, że oferta jest „oportunistyczna” i „materialnie niedowartościowuje” spółkę. Cena IPO z 2021 roku wynosiła 16,00 EUR - więc po pięciu latach akcjonariusze wychodzą na minus. Biorąc pod uwagę, ile urosła firma w tym czasie (przychody potroiły się, wolumen paczek podwoił), argument Aberdeen ma sens.
Na dzień pisania tego artykułu (marzec 2026) sprawa jest otwarta. Około 48% akcjonariuszy popiera transakcję za taką kwotę. Może dojdzie do skutku, może nie. Ale sam fakt, że taka oferta padła, zmienia optykę.
O czym warto pamiętać?
Ryzyko delistingu. Jeśli przejęcie dojdzie do skutku, akcje znikną z giełdy. Dostaniesz 15,60 EUR za sztukę, ale stracisz pozycję w portfelu. Dla inwestora IKE z wieloletnim horyzontem to istotna komplikacja.
Rentowność za granicą. Inwestorzy od lat pytają: czy model z Polski (marża ~50%) da się powtórzyć w UK i Francji (marża ~16%)? Na razie odpowiedź brzmi „pracujemy nad tym”.
Allegro buduje alternatywę. Największy klient InPostu w Polsce jednocześnie buduje konkurencyjną sieć automatów.
Koncentracja na e-commerce. InPost jedzie na jednym wielkim trendzie. Jeśli wzrost e-commerce wyhamuje, cała teza się chwieje.
Cena poniżej IPO. Po pięciu latach od wejścia na giełdę kurs jest niżej niż w dniu debiutu. Firma urosła ogromnie, ale cena z 2021 roku odzwierciedlała euforię, nie fundamenty.
Podsumowanie
Łatwo jest analizować ETF - to suche liczby, koszty zarządzania i wykresy. Ze spółką, w której pracowałeś, przy której się uczyłeś i którą podziwiasz, obiektywizm wymaga więcej wysiłku.
Tym razem najważniejszymi punktami będą:
InPost (INPST) to europejski lider automatów paczkowych z siecią ponad 95 000 punktów w 9 krajach, notowany na Euronext Amsterdam.
Firma dostarcza ponad 1,4 miliarda paczek rocznie i rośnie w tempie +34% rok do roku.
Polska to maszyna do zarabiania (marża EBITDA ~50%), ale udział w rynku automatów spadł z 92% do ~42% przez agresywną konkurencję.
Ekspansja zagraniczna (UK, Francja, Włochy, Iberia) to wielki zakład na przyszłość - na razie z niższą rentownością.
Oferta przejęcia przez konsorcjum FedEx (15,60 EUR/akcję) może skutkować wycofaniem spółki z giełdy w drugiej połowie 2026 roku.
Aktualny stan mojej pozycji - ile kupiłem, po jakiej cenie i jaki mam wynik - możesz sprawdzić w zakładce Moje IKE.
